poniedziałek, 16 października 2017

MIX ziaren do sałatek Bakal

No i znów mamy poniedziałek :) Wolne się skończyło, ale na szczęście spędziłam je w cudownej atmosferze rodzinnej! Uwielbiam takie wycieczki i mam nadzieję, że pogoda jeszcze kiedyś dopisze i będę mogła wybrać się na taką wycieczkę jeszcze raz :)

Kto lubi sałatki? Ja bardzo! I im więcej w nich składników tym lepiej :) Sałatki to chyba jedyna opcja wciśnięcia mi sałaty, bo niestety nie należę do osób, które przepadają za sałatami i innymi odmianami zieleninki :)Szpinak, rukola i te sprawy to raczej coś, co rzadko bywa na moim talerzu. Jednak taką nudną sałatę można świetnie urozmaicić właśnie takimi miksami ziaren! Bakal oferuje nam trzy wersje smakowe i myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie :) Jesteście ciekawi jaki mix był moim ulubionym? Zapraszam! :)


Składy:




MIX ORIENTALNY - Bardzo lubię sezam, ale właśnie tylko taką postacią. Nie dla mnie wszelkie tahini i taką pastę z sezamu jestem w stanie zjeść tylko po dobrym przyprawieniu czy to na wytrawnie czy to na słodko :) Sezam jest bardzo zdrowy, a tutaj w połączeniu z dynią i słonecznika to istna bomba zdrowych tłuszczy, które ponadto zawierają bardzo dużo magnezu czyli coś idealnego dla osób, które niestety mają problemy ze skurczami :) Mix orientalny bardzo mi zasmakował i muszę przyznać, że idealnie wpasował się do sałaki z prażoną cieciorką i papryczką :) Polecam! Dodatkowo dwukolorowy sezam dodaje tutaj takiego pięknego wrażenia i cieszy oko :)

9/10


MIX KLASYCZNY - Czyli typowe zestawienie pestek dyni, słonecznika, siemienia lnianego i sezamu :) Wszystkiego po trochu i mimo, że ta mieszanka nie jest jakaś spektakularna to świetnie smakuje i super smakuje w przeróżnych sałatkach! Ja muszę Wam powiedzieć, że ten mix wykorzystałam do placuszków! Dzięki dodaniu tego cudeńka do masy ciasta na placki wyszły ultra chrupiące i przepyszne :) Super opcja, ale nadal nie moja ulubiona :)

9/10


MIX ŚRÓDZIEMNOMORSKI - No i czas na mojego faworyta! Połączenie pestek dyni, słonecznika, sezamu i soczystej żurawiny to totalna bomba! Tak mi zasmakował, że wcale nie musiałam dodawać go do sałatki czy innego dania, bo zjadłam go solo :D Żurawina fajnie łamała smak i dodawała słodyczy, a ziarenka super chrupały i tak jak w poprzednich wersjach były świeże i boskie :) Świetna opcja i na prawdę polecam, bo warto!

10/10


15 komentarzy:

  1. Oby jak najwięcej takich dni :)

    Z tej serii miałam miks klasyczny - bardzo fajny ale bez rewelacji ;) Można również dodać do wypieku domowego pieczywa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat domowego chlebka nie robię, ale nie ukrywam, że to fajny pomysł :)

      Usuń
  2. Miałam wszystkie warianty. Świetnie się u mnie sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że miło spędziłaś czas z rodzinką w Łodzi :) A z tych miksów najchętniej spróbowałabym orientalnego, choć wszystkie brzmią bardzo smacznie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam chyba wszystkie te mieszanki, ale używałam tylko mix klasyczny (kiedyś dokupiłam do kolacji na drogę, jako źródło tłuszczu). Do sałatek na pewno świetnie się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to właśnie super opcja na dobicie tłuszczów w diecie :)

      Usuń
  5. Uwielbiamy je najbardziej dodawać do zupy krem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Same najlepsze pyszności tu dziś u Ciebie widzę!
    Ach, Ty masz zawsze rewelacyjne pomysły jeśli chodzi o takie różności.
    Ziarna do sałatek dodaję sama, ale gotowa mieszanka kusi.
    Pozdrowionka poniedziałkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam i bardzo lubię, do sałatek idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo, ciekawe! Najbardziej chyba chciałabym spróbować tego ostatniego, dziwne wydaje mi się połączenie żurawiny z takimi ziarnami :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo udane mixy i często je kupuje :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.