środa, 30 stycznia 2019

Nestle Lion Caffe Latte

Ostatnio zrobiło się jakieś ''bum'' na kawowe słodycze, a już w szczególności te o smaku Caffe Latte, ale ja osobiście nie narzekam, bo kawowe słodycze bardzo lubię :) Lion to bardzo popularny i dość tani batonik na naszym krajowym rynku i myślę, że nie tylko u nas, bo gdy byłam w UK to jego cena nigdy nie przekraczała 60 p. Wersja o smaku delikatnej kawy z mlekiem wydała mi się czymś wspaniałym i wiedziałam, że szybko muszę go gdzieś zakupić ;) Z pomocą wysunął się niepozorny sklep Mila, gdzie dorwałam moje wymarzone Lion'y za 90 gr za sztukę, co uważam za super cenę! Niestety często przekonuję się, że za jakość trzeba zapłacić i słodycze za niską kwotę smakują jak...no jak tanie g*wno, ale przecież nie wolno oceniać po cenie czy po wyglądzie tylko trzeba spróbować! Jak było w tym przypadku? Czy niska cena odzwierciedliła słaby smak? Zapraszam do czytania :)


Skład:


Wygląd i smak: Opakowanie bardzo ładne, w typowym stylu batonów Lion. Oczywiście jak na kawowy batonik przystało - mamy tutaj ziarna kawy oraz połączenie beżowej kawy z mleczkiem. Kawa Latte to chyba jedyna kawa, którą jestem w stanie wypić, bo mleko łagodzi gorycz kawy plus kawa nie jest taka mocna i potem mnie aż tak nie ''trzepie'' od kofeiny :P

Po otwarciu batonik wyglądał jak typowy biały Lion. Muszę zaznaczyć, że to biała polewa, a nie biała czekolada, co niestety czuć podczas degustowania. Batonik pachniał subtelnie słodką kawą, a ciemne wafelki lekko prześwitywały spod białej polewy z zatopionymi chrupkami ryżowymi. W środku znajdowały się właśnie wafelki kakaowe przełożone kawowym kremem, a całość oblewał dodatkowo gęsty i kleisty karmel, który w sumie powodował, że to nie tylko Lion Latte, ale Lion Caramel Latte - na wypasie jak w Starbuniu :D Zapach był dla mnie przyjemny, ale nie powalający...a smak? No powiem Wam, że szału nie było, ale jak za tą cenę to warto ;) Jest słodko, jest mlecznie, jest kawowo i serio czuć tutaj kawę ze śmietanką i karmelem. Muszę przyznać, że zaskoczył mnie pozytywnie, ale nie pogardziłabym polewą lepszej jakości i bardziej intensywnym aromacie kawy. Oczywiście nie jest to mój ulubiony Lion, bo nadal wygrywa wersja Peanut, ale z przyjemnością zjadłam go kilka razy i może nawet jeszcze sobie kupię, bo to edycja limitowana :) Na pewno jest smaczniejsza niż wersja Black&White, której recenzję przeczytacie tutaj :) Podsumowując - warto spróbować, ale nie oczekujcie fajerwerków.


Podsumowując:
7/10
Cena - 0,90 zł Mila
Czy kupię ponownie? - Może

12 komentarzy:

  1. Ja bylam nim zachwycona! Ta lekka goryczka kawy sprawila, ze nienhyl także przeslodzony <3 a jak się je calosc razem, nie rozdzielajac na warstwy, to ta polewa nie przeszkadza tak bardzo xD ale zgodzę się, że peanut najlepszy!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze dzielę połowę na warstwy aby poznać smak każdego składnika ;)

      Usuń
    2. Tez tak robie, ale tylko ze wzgledu na bloga. Jak potem wracam do jakichś slodyczy to jem normalnie :D

      Usuń
  2. Na architekturze to już tylko kawa czarna bez cukru bez mleka zostaje ;d innej nie jestem w stanie przełknąć ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię białej czekolady ale bardziej nie toleruje sztucznych polew - to skresla produkt po całości.... a fe.... :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubiłam białej czekolady, ale gdy poznałam taką z Aldi Moser Roth z burbońską wanilią...koniecznie spróbuj! :)

      Usuń
    2. Biała czeko to nie czeko xD Zwał jak zwał moja siostra lubi ale od czasu do czasu i nie każdą. Jeśli chodzi o kawowego liona to ja widziałabym go w ciemnej czekoladzie - gorzkiej, ewentualnie deserowej, no może tradycyjna. I czekoladzie a nie polewie. Jak wiesz kawy nie lubię ale wiem, że kawowe łakocie potrafią być i bywają smaczne - trzeba trafić. Jednak jak widzę, że coś jest w polewie to jestem na Nie :)
      Aldi nie mam ale nie żałuję, bo mimo całej sympatii do Ciebie, to jednak nie zdecydowałabym się na zakup białej tabliczki ;) Wiesz... jeśli już mam zjeść kawałek czekolady to tylko gorzka - z miazgą kakaową i im więcej zawartości tej miazgi tym lepiej. Nie 70%, nie 80% a ponad 90%... 100% jeszcze nie próbowałam, ale moze to kiedyś się zmieni jeśli będzie okazjaxD

      Usuń
    3. To jeśli Twoja siostra lubi, to koniecznie jej poleć tą tabliczkę :)Może kiedyś będzie opcja zakupu. Tutaj łap fotkę, bo smakuje jak budyń waniliowy - serio! Może i Ty też się skusisz ;) https://www.aldi.pl/nasze-produkty/nasze-marki/moser-roth/czekolada-premium-5695.article.html

      Z deserową czekoladą myślę, że wypadł by fajnie :D Kawa i gorzka czekolada ogólnie fajnie do siebie pasują! Oj dla mnie to max 80%, a najlepiej to 70%, bo więcej to już za gorzko :P Na zająca poszukam specjalnie dla Ciebie tabliczki 100%! :D

      Usuń
  4. Jak patrzę na skład to kilka składników mnie odstrasza :((

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham wszystko co w białej czekoladzie !;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kompletnie nam nie smakował :( Ale my nie lubimy kawy, więc dlatego :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.