poniedziałek, 28 stycznia 2019

Wedel Czekolada Brownie

Nazbierało mi się masę recenzji produktów Wedla, a więc teraz na blogu będzie jego zatrzęsienie :D Wedel szaleje i wypuszcza masę nowości, które aż chce się testować! Idzie z modą i kombinuje z ciekawymi wariacjami smakowymi, ale niestety nie zawsze mu to wychodzi...

Brownie to zaraz po serniku moje ulubione ciasto. Ciężkie, mocno czekoladowe, gliniaste i miękkie w środku...no uwielbiam! A połączenie sernika z brownie to już w ogóle miazga smakowa :) Ta czekolada co prawda wcale nowością nie jest, ale akurat kupiłam ją przy promocji na 3 sztuki czekolad w Biedronce i zdecydowałam, że dam jej szansę. Jak wypadła? Tego dowiecie się w recenzji - zapraszam :)


Skład:



Wygląd i smak: Zacznę od tego, że bardzo nie podoba mi się to, że większość nowości smakowych od Wedla występuje w tych ogromnych tabliczkach. Zdecydowanie wolę te mniejsze, 100 gramowe, a nie te olbrzymy! Ciężko je zjeść i prawie zawsze potrzebuję pomocy rodzinki aby otworzona czekolada nie wietrzała i nie traciła na jakości. Opakowanie ma fajną szatę graficzną, a zaprezentowane brownie wygląda wyjątkowo apetycznie - z chrupiącą skórką i miękkim środkiem.

Po otworzeniu czekolady ukazały mi się ogromne i bardzo ładnego kostki czekolady. Cały jeden rządek ma prawie tyle kalorii co baton Snickers i waży ponad 50 gramów :D Czekolada po rozpakowaniu pachniała bardzo przeciętnie, głównie tanią mleczną czekoladą. Ten zapach bardzo mnie rozczarował i niestety moje podejście do niej nie było już tak przepełnione ekscytacją, a raczej obawami c do jej smaku. W środku znajdował się czekoladowy krem i jakaś czekoladowa masa. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego, ale cóż. Smak? P-O-R-A-Ż-K-A! Słodka, mdła i bez wyrazu. Jak to jest czekolada brownie to ja jestem królową Elżbietą ;) Smaku brownie to ja tam kompletnie nie wyczułam, ale za to smak wyrobu czekoladopodobnego z toną cukru i margaryny już tak. Ostatnio chyba za często trafiałam na udane wyroby Wedla i los mnie pokarał, że znów się nim tak zachwycam :P Czekolada nie smakowała nie tylko mi, ale i też mojej mamie i mojemu tacie. Jedynie moja siostra jakoś ją zmęczyła, ale też kręciła nosem. Zawiodłam się na tej serii strasznie bo i Tiramisu (klik) i Panna Cotta (klik) i Creme Brulee (klik) zawiodły tak samo! Nie polecam.


Podsumowując:
2/10
Cena - 5,33 zł Biedronka
Czy kupię ponownie? - Nie

7 komentarzy:

  1. Brownie to tez moje drugie ulubione ciasto,ale na pierwszym miejscu stoi makowiec! :D nie lubie tez tych dużych tabliczek i mi się nie podobaja te kostki, wole zwykle prostokaty :( szkoda, ze okazala się tak czekolada niedobra, bo bardzo mnie kusila. Ale moze mi by posmakowala, bo Panna Cotta jest moja ulubiona tabliczka, a Ciebie rozczarowala :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogłaby Ci posmakować - musisz sprawdzić na sobie!

      Usuń
  2. Jest jeden plus tych czekolad - wyglądają jak z bombonierki :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny wygląd to nie wszystko :) nie lubię nadziewanych czekolad, wolę gorzkie. Ewentualnie z całymi orzechami, albo solonymi migdałami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie próbowałam jeszcze :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jadłyśmy ją wieki temu i już w sumie nie pamiętamy czy nam w ogóle smakowała :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.