piątek, 8 lutego 2019

Mój wegetariański jadłospis (52)

Ten weekend zapowiada się dosyć pracowicie, bo w szkole będę miała organizowane warsztaty i szkolenia z pielęgnacji kosmetykami naturalnymi, a więc mega się jaram :D Bycie kosmetologiem to fajna gratka i zabiegi, których się uczę, coraz bardziej mnie zaskakują. Kiedyś nie przywiązywałam uwagi do kosmetyków, których używam, ale teraz dokładnie sprawdzam składy, bo szkoda gadać jakie śmieci potrafią znaleźć się w nawet tak prostym kosmetyku jak tonik! Akurat tonik jest bardzo ważny - powinniśmy go stosować po każdym kontakcie naszej skóry z wodą :)

Dziś jak co piątek mam dla Was mój dzienny jadłospis! U mnie w najlepsze trwa faza na mandarynki :D Mój tato kupił tak pyszne mandarynki w Kuflandzie, że mogłabym je jeść i jeść! Dosłownie na kilogramy :D Pojawił się też dzisiaj pomidor, ale niestety obecnie pomidory smakują niczym i raczej nie będę ich kupować, bo szkoda pieniędzy :/ Nie przedłużam już i zapraszam do przeglądania posta! :)

Na czczo zrobiłam trening, później wypiłam wodę.


Na pierwszy posiłek akurat miałam ochotę zjeść coś na wytrawnie. Mam tutaj dwa małe pieczone buraki, jednego pomidora śliwkowego, ogórka zielonego oraz ugotowaną brukselkę. Całość posypałam suszonymi pomidorami z czosnkiem i podałam z opakowaniem hummusu z suszonymi pomidorami jako dip :) Ten hummus jest marki Lisner i serio jest świetny! 


Na drugi posiłek zdecydowałam się na twaróg chudy (200 gramów) z sosem o smaku kokos-migdał. Dodatkowo mam ogromne jabłko oraz mandarynkę oraz pół czekolady Ritter Sport Knusperflakes (recenzja wkrótce).


Ostatni posiłek na bogato! Pod koniec dnia jakoś złapał mnie głód :D Mam tutaj kasze jaglaną z odżywką białkową kokos-czekolada. Dodatkowo ogromne jabłko i chyba ze cztery mandarynki. Jako słodki element 5 pralinek Lindt lindor w różnych smakach (mleczna czekolada, biała czekolada, deserowa czekolada, orzechowa, cynamon-kolendra).

To by było na tyle - życzę Wam udanego weekendu i mam nadzieję, że będzie dla Was tak samo ciekawy jak mój! :)

14 komentarzy:

  1. Kosmetologia brzmi naprawdę ciekawie! Co zdawałaś na maturze,aby się tam dostać? :)
    Jadlospis pyszny ^^ zwlaszcza ta brukselka w pierwszym daniu, aaa kocham to warzywko <3 uwierlbiam twaróg i moglabym jesc go codziennie, chociaż ja zwykle jem na slono :p a co do mandarynek, to lubie je, ale nie szaleje xD nie jestem fanką cytrusów, bo irytują mnie te bialawe skorki, w ktorych jest slodki miąższ :c wiem, ze tam jest najwięcej witamin, no ale jakos mi to srednio smakuje i psuje konsystencję xD z lindorkow które wymienilas jadlam tylko mleczną czekolade i orzech, a z innych to karmel i straciatelle. Ta ostatnia najlepsza <3 reszta niestety wali dla mnie margaryną :( więc no, więcej dla Ciebie :* pierwszy ra, słyszę o pralince z... Kolendra! :o dobra ona jest? Nie cierpie kolendry xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem w szkole policealnej :) Ale po niej (w czerwcu mam zawodowy egzamin) idę na kosmetologię i chcę się dostać na kosmetologię na Uniwersytecie Medycznym ;) Trzeba zdawać rozszerzoną chemię, biologię lub matematykę.
      Ja z cytrusów jem tylko mandarynki, ale nie znoszę ich zapachu więc mama musi mi je obierać :P Kolendry nie czuję na szczęście, bo jej nie znoszę, ale jest bardzo dużo cynamonu :)

      Usuń
    2. Poważnie nie lubisz zapachu mandarynek? Ja go uwielbiam! :D ooo ale z kolendra się zgadzamy, jest fuu! :D

      Usuń
  2. Oby warsztaty upłynęły w miłej atmosferze :) Udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałaś kiedyś dietetykę nie wypaliło czy jak? Bo tak mi się kojarzy . A kosmetologia kuzynka chodzi studiuje w prywatnej szkole płaci sporo ,ale to prywatne ..
    Policealne jest spoko ja skoczyłam 3 kierunki policealne dietetykę, archiwista i informatyka i o dziwo dało się pogodzić w jeną pracę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dietetyka też jest w planach, jak nie wypali kosmetologia, bo nie ukrywam, że teraz to mnie bardziej jara :D Szkoły policealne to super sprawa. Uważam, że fajnie się tam zdobywa doświadczenie + po zakończeniu ma się papierek, że mamy wykształcenie i doświadczenie w danym zawodzie. Ja chodzę to takiej szkoły, że normalnie mam kolokwia i egzaminy więc jest dużo informacji i nauki :)

      Usuń
  4. mam dziś taki apetyt na czekoladę, że jadłospis bardzo mi pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A gdzie wybierasz się na kosme? Bo jak coś to moge sporo podpowiedzieć w temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tymi pomidorami to całkowicie się zgadzam. Obecnie smakują one jak karton, ewentualnie papier lub plastik. Pozostaje czekać na lato i prawdziwe pomidorki z ogródka :) A tymi pralinkami z ostatniego zdjęcia kusisz bardzo (zwłaszcza, że to Lindt!)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow warsztaty z pielęgnacji kosmetykami naturalnymi brzmi mega interesująco, sama bym się chętnie na takie wybrała :D A jadłospis jak zwykle bardzo apetyczny :) Ja mam za to ostatnio fazę na hummus, więc śniadanko bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.